Bitwa o City Hall
Bitwa o City Hall (Bitwa o ratusz Miasta Karbala) – bitwa stoczona w dniach 3 kwietnia do 6 kwietnia 2004 pomiędzy usiłującymi zdobyć zwany po angielsku "City Hall" w centrum Karbali irackimi rebeliantami a broniącymi tego obiektu polskimi i bułgarskimi żołnierzami Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe. Największe starcie bojowe żołnierzy Sił Zbrojnych RP od czasu II wojny światowej[2].
Przed starciem
Walki rozpoczęły się 3 kwietnia podczas muzułmańskiego święta Aszura, gdy do Karbali zaczęły ściągać wielkie ilości szyickich pielgrzymów. Tego dnia wieczorem polski QRF (siły szybkiego reagowania) z bazy "Juliet" został wysłany do City Hall w Karbali (duży budynek będący zarazem siedzibą władz prowincji, policji oraz więzieniem). Stało się to w odpowiedzi na apel o szybką pomoc komendanta miejscowej policji. Po rozpoczęciu walk ok. 1 w nocy dowódca QRF "Juliet" por. Kląskała meldował o potrzebie dostarczenia amunicji. To zadanie przypadło plutonowi QRF z camp "Lima". Przed godziną trzecią w nocy 4 kwietnia 4 samochody Honker (w tym sanitarka z pielęgniarką z polskiego szpitala w camp "Lima" oraz 14 żołnierzy) dojechały do camp "Juliet" i po załadowaniu amunicji do pojazdów ruszyły do City Hall, dostając się następnie w środek ciężkich walk o budynek. W międzyczasie zmieniły się rozkazy i QRF z "Juliet" dostał polecenie powrotu do bazy "Charlie" w Al-Hilla. W City Hall pozostało 15 polskich żołnierzy, pielęgniarka i 8 żołnierzy bułgarskich z camp "Kilo" oraz dwa pojazdy BRDM-2.
Przebieg bitwy
Po południu 4 kwietnia, w związku z bardzo znacznym ryzykiem rebelii polscy i bułgarscy żołnierze obsadzili mający duże znaczenie strategiczne City Hall. W dniu tym siły rebelianckie przeprowadziły zakrojoną na dużą skalę serię zamachów, w których zginęło ogółem około 140 irackich cywilów. Jednocześnie doszło do masowej dezercji oddziałów irackiej policji obsadzającej wraz z Polakami i Bułgarami City Hall. Nocą oddziały rebelianckie przeprowadziły pierwszy zmasowany atak na broniony przez Polaków i Bułgarów budynek. Mimo odparcia ataku i przeszło 80 zabitych bojowników (strona polsko-bułgarska nie poniosła strat ani tego dnia, ani podczas kolejnych dni oblężenia) przez kolejne 3 noce siły rebelianckie przeprowadzały kolejne szturmy, ponosząc dalsze straty, wszystkie one zostały odparte. Ze względu na przewagę ogniową obrońców, rebelianci atakowali prawie wyłącznie nocami. W skład sił rebelianckich wchodziły głównie oddziały milicji Armii Mahdiego, bojownicy Al-Kaidy, a nawet, wedle późniejszych relacji polskich żołnierzy, najemnicy i Czeczeni. Czwartego dnia oblężenia, do skrajnie wyczerpanych walką obrońców karbalskiego ratusza i wobec dramatycznego braku amunicji i żywności dotarli z odsieczą żołnierze z 18 Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego. Był to jednocześnie koniec bitwy, gdyż wykrwawieni rebelianci wycofali się.
Po bitwie
Pomimo rozmiarów bitwy oraz faktu zdecydowanego zwycięstwa nad przeważającym wrogiem, media w Polsce praktycznie nie informowały o tym wydarzeniu. Żołnierze nie otrzymali też żadnych odznaczeń. O bitwie stało się bardziej głośno dopiero we wrześniu 2008 wraz z pojawieniem się w Gazecie Wyborczej artykułu na jej temat, zawierającym wywiad z biorącymi udział w walkach polskimi żołnierzami. Po tym artykule i wielu innych, między innymi w Polsce Zbrojnej, niektórzy żołnierze zostali odznaczeni Gwiazdą Iraku, część żołnierzy dopiero zostanie odznaczonych. Proces jest prowadzony "cicho" ponieważ oficjalnie polscy żołnierze nie brali udziału w bitwie.