Bitwa pod Valcour

Skocz do: nawigacji, szukaj

Bitwa pod Valcour odbyła się 11 października 1776 i była bitwą morską, pomiędzy Brytyjczykami a Amerykanami jaka rozegrała się w przesmyku pomiędzy wyspą Valcour, a lądem stałym na jeziorze Champlain, w trakcie rewolucji amerykańskiej.

Bitwa określana jest mianem pierwszej bitwy w historii United States Navy. Pomimo, że wynikiem bitwy było zniszczenie wielu jednostek amerykańskich, uniemożliwiła ona Brytyjczykom rozłam trzynastu kolonii w przeciągu roku i przyczyniła się pośrednio do militarnej porażki Brytyjczyków w roku 1777 w kampanii na Saratogę.

Sytuacja strategiczna na froncie, nakazywała Brytyjczykom zajęcie twierdz kolonialnych Crown Point i fortu Ticonderoga, których zdobycie umożliwiałoby im w dalszej kolejności zaatakowanie kolonistów w dolinie Hudson River. W tym celu Anglicy wysłali swoje oddziały w odległości 150 kilometrów od doliny Sankt Lorenz. Ze względu na fatalną jakość dróg, żołnierzy zdecydowano się przetransportować drogą wodną po jeziorze Champlain. Większość mniejszych jednostek na tym jeziorze znajdowała się w rękach kolonistów, co bardzo utrudniało przeprawę Brytyjczykom. W związku z tym zdecydowali się oni na budowę silnej floty. Również Amerykanie rozpoczęli budowę jednostek zdolnych toczyć walki z okrętami Anglików.

Budując okręty Brytyjczycy wykorzystali pracę swoich doświadczonych robotników i przetransportowanych z Wielkiej Brytanii konstrukcji. Dodatkowo rozebrali i następnie ponownie wodowali na jeziorze 180 tonowy okręt. Ostatecznie flota brytyjska w liczbie 30 jednostek była dwukrotnie większa od amerykańskiej.

Amerykanami dowodził Benedict Arnold, mający doświadczenie marynarskie, gdyż wcześniej był kupcem morskim w Connecticut. Zdecydował on roztropnie zaatakowanie Brytyjczyków w wąskim przesmyku koło stałego lądu, gdzie przewaga liczebna wroga nie mogłaby być swobodnie wykorzystana, a mniejsze umiejętności jego niedoświadczonych marynarzy nie odgrywałyby większej roli.

Bitwa nie szła Amerykanom po myśli, aż do zapadnięcia zmierzchu. Arnold polecił swojej flocie zepchnięcie przeciwnika w pobliże wybrzeża, gdzie dostać się ona miała pod ogień artylerii amerykańskiej z pobliskich fortów. Pogoda jednak nie sprzyjała Amerykanom, wobec czego Arnold wpłynął ze swoją flotą w płytkie wody Buttonmold Bay, które były niedostępne dla ciężkich jednostek brytyjskich. Po wpłynięciu do zatoki, ludzie Arnolda wylądowali z okrętów działa, proch i wszystkie użyteczne rzeczy, po czym pieszo wycofali się w kierunku Crown Point.

Pomimo oczyszczenia jeziora z jednostek amerykańskich i pogorszeniu się pogody, komandor brytyjski Guy Carleton, nie miał innego wyboru jak przełożyć kolejne ataki na Crown Point oraz Fort Ticonderoga o cały rok.