Henryk Rutkowski

Skocz do: nawigacji, szukaj

Henryk Rutkowski (ur. 7 stycznia 1903 w Warszawie, zm. 21 sierpnia 1925 w Warszawie)[1] – polski działacz komunistyczny, stracony za zabójstwa.

W 1919 był uczestnikiem walk w obronie Lwowa. Po zakończeniu działań wojennych pracował jako robotnik. W 1922 wstąpił do Związku Młodzieży Komunistycznej w Polsce , młodzieżowej przybudówki Komunistycznej Partii Robotniczej Polski (od 1925 – Komunistycznej Partii Polski). Za kolportaż wydawnictw komunistycznych został aresztowany i skazany na dwa lata domu poprawczego w Łomży, wyszedł na wolność w 1925[2].

W lipcu 1925 razem z Władysławem Hibnerem i Władysławem Kniewskim zgłosił się na ochotnika do zabójstwa Józefa Cechnowskiego, który został zidentyfikowany jako agent policji w ruchu komunistycznym. 17 lipca 1925 zamachowcy oczekiwali na spotkanie z Cechnowskim na ulicy Zgoda w Warszawie, podczas którego mieli go zastrzelić. Podczas próby wylegitymowania przez dwóch wywiadowców policyjnych, Hibner, Kniewski i Rutkowski zaczęli strzelać, raniąc śmiertelnie policjanta Kazimierza Lesińskiego. Podczas ucieczki, gonieni przez policjantów i przechodniów, Hibner z Rutkowskim ostrzeliwali się, raniąc kilka osób. Na ulicy Chmielnej ranili śmiertelnie studenta Aleksandra Kempnera. Na ulicy Złotej zdołali uprowadzić dorożkę, którą jednak wkrótce porzucili na rogu ul. Twardej. Podczas dalszej ucieczki, Hibner i Rutkowski postrzelili śmiertelnie policjanta starszego posterunkowego Feliksa Witmana. Obaj zamachowcy ukryli się następnie w składzie węgla przy ul. Żelaznej 21, gdzie podczas ataku policji, ranili kilku dalszych policjantów. Ostatecznie będąc rannymi zostali ujęci przez policję.

Za popełnione czyny Rutkowski wraz z pozostałymi dwoma zamachowcami został skazany na karę śmierci. Prezydent RP Stanisław Wojciechowski nie skorzystał z prawa łaski. Wszyscy trzej zostali rozstrzelani 21 sierpnia 1925[2].

Jak twierdzi część prawicowych historyków i publicystów, zostali straceni przez powieszenie - z uwagi na strzelanie do osób cywilnych potraktowano ich jak przestępców kryminalnych, nie zaś politycznych). Część historyków potwierdza jednakże fakt rozstrzelania zamachowców. Generał Kuropieska w opracowaniu "Wspomnienia dowódcy kompanii 1923–1934" stwierdza że wszyscy trzej zostali rozstrzelani.

W czasach PRL Hibner, Kniewski i Rutkowski byli uznani za bohaterów ruchu robotniczego, między innymi nazywano ich imionami ulice (ulicą Rutkowskiego nazwano ulicę Chmielną na której zastrzelili Kempnera), a imieniem "Henryk Rutkowski" nazwano jacht, późniejszy "STS Kapitan Głowacki". W oficjalnej propagandzie i wydawnictwach encyklopedycznych byli przedstawiani jako straceni za próbę zamachu na prowokatora.

Przypisy

  1. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, t. 10, Warszawa 1967
  2. 2,0 2,1 Władysław Kniewski (1902–1925), Henryk Rutkowski (1903–1925), Informacja historyczna, Instytut Pamięci Narodowej. [dostęp 23 marca 2011].