Laurent-Désiré Kabila
Laurent-Désiré Kabila (1939-2001) był prezydentem Demokratycznej Republiki Konga od maja 1997 do stycznia 2001 kiedy to został zamordowany. Przed nim prezydentem Zairu był Mobutu Sese Seko, a następcą Kabili został jego syn Joseph Kabila.
Biografia
Wczesne życie
Urodził się jako członek plemienia Luba, w mieście Jadotville (obecnie Likasi), w prowincji Katanga, w Kongu Belgijskim. Studiował filozofię polityczną we Francji, Jugosławii (na Uniwersytecie Belgradzkim) oraz uczęszczał Uniwersytet w Dar es Salaam.
Kariera polityczna
Kiedy Kongo w 1960 uzyskało niepodległość, Kabila był liderem młodzieży w partii sprzymierzonej z Patricem Lumumbą. Lumumba został rozstrzelany na polecenie Josepha Mobutu wspieranego przez Josepha Kasavubu. Kabila i inni stronnicy Lumumby uciekli do dżungli we wschodnim Zairze. W 1964, Kabila pomagał organizować przewrót w regionie rzeki Ruzizi.
Che Guevara w 1965, przez krótki czas wspierał Laurenta Kabilę. Guevara pojawił się w DR Konga z ok. 100 ludzi planując narzucić rewolucję w Kubańskim stylu. Zdaniem Che Guevary Kabila (wtedy 26-letni) nie był odpowiednim człowiekiem dla jego planów, był jednym z tych którzy wolą alkohol i uganianie się za panienkami. Był to, w opinii Guevary, powód dla którego Kabila mógł mieć nawet kilkudniowe opóźnienie z dostawami, pomocą czy wsparciem ludzi Che Guevary. Z braku współpracy pomiędzy Kabilą i Guevarą zaprzestano dalszych kroków prowadzących do wybuchu rewolucji jeszcze tego samego roku.
W 1967 Laurent-Désiré Kabila utworzył partię ludową. Partia ta wspierana przez ChRL dokonując secesji stworzyła marksistowski stan w prowincji Kiwu Południowe, na zachód od Tanganiki. W 1988 stan przestał istnieć, a Kabilę uważano za martwego.
Laurent Kabila powrócił w październiku 1996 prowadząc Tutsi z Kiwu Południowego przeciwko siłom Hutu, dając początek Pierwszej Wojny Kongo. Ze wsparciem Burundi, Ugandy i Rwandy (rządy Tutsi) Kabila, jako przywódca Sojuszu Sił Demokratycznych na rzecz Wyzwolenia Konga (AFDLC) skierował swoje wojsko już w pełnej skali do rebelii przeciwko Mobutu. W połowie 1997, AFDLC znacząco urósł w siłę, co pociągnęło za sobą zerwanie rozmów pokojowych w maju 1997. Mobutu uciekł z kraju, a Kabila wkroczył do Kinszasy 20 maja. Mianował się głową państwa, utworzył Rząd Ocalenia Społecznego i przywrócił państwu nazwę Demokratycznej Republiki Konga.
Kabila był zagorzałym marksistą, ale jego polityka w tym momencie była mieszanką kapitalizmu i kolektywizmu. W tym czasie Zachód entuzjastycznie przyjął Kabilę jako reprezentanta "nowego rodzaju" afrykańskiej władzy. Krytycy oskarżali Kabilę o to, że jego polityka niewiele różni się od polityki jego poprzednika, charakteryzując się autorytarnością, korupcją i łamaniem praw człowieka. Kabila był także oskarżany o tendencje do samouwielbienia, wliczając w to usiłowanie wprowadzenia kultu własnej osoby z pomocą Dominique`a Sakombiego Inongo – ministra rządu Mobutu.
Rebelia i zgon w zamachu
W 1998 dawni alianci Kabili w Ugandzie i Rwandzie odwrócili się przeciwko niemu i powstała nowa rebelia "Zjednoczenia dla Kongijskiej Demokracji" (w wolnym tłumaczeniu). Kabila znalazł nowych sprzymierzeńców w Zimbabwe, Namibii oraz Angoli i postanowił trzymać się południowej oraz zachodniej części kraju. W lipcu 1999 rozmowy pokojowe doprowadziły do wycofania większości zagranicznych sił zbrojnych.
Jednakże rebelia trwała i Kabila został zastrzelony podczas popołudnia przez jednego ze swoich własnych ludzi, Rashidiego Kasereka, który także zginął. Zabójstwo było częścią nieudanego zamachu stanu. Ta próba została zniweczona a Kabila, który wciąż żył, został przetransportowany szpitala w Zimbabwe. Śmierć prezydenta została potwierdzona 18 stycznia. Tydzień później jego ciało zostało zwrócone do Konga. Syn Kabili Joseph Kabila został prezydentem DR Konga 26 stycznia.
Proces morderców
Śledztwo w sprawie zabójstwa doprowadziło przed specjalny trybunał wojskowy 135 osób. Przypuszczalny przywódca, kuzyn Kabili płk. Eddy Kapend i 25 innych osób zostało skazanych na śmierć w styczniu 2003. Z pozostałych osób postawionych przed trybunał 64 otrzymały wyroki od sześciu miesięcy do dożywocia a 45 zostało uniewinnionych.