Orkany w Polsce

Skocz do: nawigacji, szukaj

Orkany w Polsce – orkany, czyli wiatry, których prędkość przekracza 33 m/s, dawniej występowały w Polsce sporadycznie lub były zjawiskiem w ogóle nienotowanym. W związku ze zmianami klimatu w ostatnich latach coraz częściej występują w Polsce, w miesiącach zimowych. Orkany powodują bardzo duże zniszczenia (pozrywane dachy domów, powalone drzewa, zerwane linie energetyczne). Orkany są skutkiem dużej różnicy temperatur, powodującej ogromne różnice ciśnienia, między Oceanem Atlantyckim i Azją.

Orkany w Polsce

Orkan Pia 18 listopada 2004

18 listopada nad Polską szalały potężne wichury porównywalne z orkanem Kyrill z 2007 roku, a miejscami nawet silniejsze. Najbardziej wichury dały o sobie znać na Górnym Śląsku, gdzie porywy wiatru dochodziły do 140 km/h. Kilka osób zginęło, wiele domów było bez prądu.

Orkan Britta 1/2 listopada 2006 roku

Orkan ten był słabszy niż np. Kyrill czy Pia, ale i tak okazał się groźny w skutkach. Podtopione zostało Świnoujście i inne miasta na wybrzeżu z powodu tzw. cofki. Wskutek mocnego wiatru na Morzu Bałtyckim zatonął MS Finnbirch.

Orkan Kyrill 18/19 stycznia 2007

18 stycznia 2007 roku nad Polską pojawiły się silne wiatry związane z huraganem Kyrill. Prędkość wiatru przekraczała 150 km/h, na Śnieżce 250 km/h. Huraganowi towarzyszyły wyładowania atmosferyczne, a także opady gradu. Orkan spowodował 6 ofiar śmiertelnych, 36 osób zostało rannych. Straż pożarna interweniowała w całym kraju ponad 6000 razy (dane z 8.00 19 stycznia 2007).

Orkan Paula 26/27 stycznia 2008

26 i 27 stycznia nad Polską przeszedł orkan Paula. 1 osoba zginęła. Orkan wyrządził duże szkody materialne.

Orkan Zizi 22/23 lutego 2008

Kolejny silny orkan w 2008 roku, o sile wiatru przekraczającej 150 km/h przeszedł nad Polską w nocy z 22 na 23 lutego. Zrywał dachy, powalał drzewa, zrywał linie energetyczne. Nie było ofiar śmiertelnych. Orkan dał się odczuć zwłaszcza nad północną Polską, do południowej Polski orkan nie dotarł.

Orkan Emma 1/2 marca 2008

Orkan Emma przeszedł nad Polską z mniejszą siłą niż w zachodniej i północnej Europie, jednak i tak zebrał śmiertelne żniwo. Zginęło 5 osób, wiele gospodarstw zostało zniszczonych, wiatr zerwał ponad 200 dachów. Wiatr wywracał samochody na autostradzie.

Orkan Xynthia 28 lutego/1 marca 2010

Orkan Xynthia przeszedł nad Polską ze znacznie mniejszą siłą niż na zachodzie Europy, gdzie wichura zabiła 53 osoby. Najsilniejsze podmuchy wiatru zanotowano w Sudetach i na Podhalu, gdzie prędkość wiatru przekraczała 140 km/h.

Orkan Yoda 27/28 listopada 2011

Najsilniejsze podmuchy wiatru zanotowano na zachodzie Europy, gdzie prędkość wiatru przekroczyła 150 km/h. W Polsce najsilniejsze podmuchy wiatru (115 km/h) zanotowano w pomorskiem, gdzie doszło m.in do zablokowania ruchu SKM Trójmiasto nieopodal przystanku Gdynia Cisowa (obalone drzewo na jeden z torów) oraz odcinka Laskowice Pomorskie-Pruszcz Pomorski na Magistrali Węglowej (obalone drzewa).potrzebne źródło

Orkan Joachin 16/17 grudnia 2011

Orkan Joachin po spustoszeniach jakie poczynił w krajach zachodniej Europy, również w Polsce przyniósł poważne zniszczenia. Najsilniejsze podmuchy odnotowano na południu Polski gdzie siła wiatru przekraczała miejscami 150 km/h. Na nizinach wiało słabiej, na ogół z prędkością 60-70 km/h. W momencie wkroczenia niżu nad rejon Szczecina odnotowano ciśnienie 966,7 hPa co było jednym z najniższych w historii pomiarów. Wiatr zrywał dachy, przewracał słupy energetyczne, wyrywał drzewa z korzeniami a nawet przewracał samochody. Klika osób zostało rannych. W Zakopanem przewrócony komin ranił pracownika hotelu. Mężczyzna ze zmiażdżoną ręką i urazem kręgosłupa w stanie ciężkim trafił do szpitala. Lekkie obrażenia odniosła nastolatka, na którą na Krupówkach spadł oderwany siłą wiatru element dachupotrzebne źródło.

Orkan Andrea 4 i 5 stycznia 2012

Orkan który przeszedł nad Europą Zachodnią dotarł częściowo do Polski. Opadom deszczu ze śniegiem, towarzyszyły bardzo silne wiatry. Na Śnieżce orkan, osiągnął 162 km/h[1]. 4 stycznia związku z silnymi wiatrami, strażacy interweniowali 112 razy. 5 stycznia do godz. 19.30 strażacy interweniowali, w związku z silnymi wiatrami, 384 razy. Akcje związane były głównie z usuwaniem powalonych drzew, reklam. Wiatr uszkodził też w niektórych miejscowościach dachy budynków, powalił drzewa i zniszczył reklamy. Najtrudniejsza sytuacja była w województwie śląskim, gdzie strażacy odebrali 200 zgłoszeń. 70 razy interweniowali w województwie małopolskim, 35 w podkarpackim i 30 razy w dolnośląskim[2]. W województwie śląskim orkan silnie dał się we znaki miejscowością położonym w pobliżu Bramy Morawskiej np. w Wodzisławiu, gdzie straż pożarna usuwała zwalone drzewa[3]. W łódzkim w miejscowości Lututów prawdopodobnie z powodu silnego wiatru, częściowo zawalił się szczytowy fragment ściany murowanego kościoła św. Piotra i Pawła.

Przypisy