Zamach terrorystyczny w Bombaju w 2008 roku

Skocz do: nawigacji, szukaj

Zamach terrorystyczny w Bombaju – seria ataków terrorystycznych, które miały miejsce 26–29 listopada 2008. W serii 10 zamachów zginęło co najmniej 195 osób[1], około 300 zostało rannych, a nieznana liczba gości dwóch wielkich hoteli i oddzielnego centrum kultury żydowskiej Nariman House została zakładnikami zamachowców. Pięciu zakładników w Nariman House znaleziono zastrzelonych po jego odbiciu 28 listopada 2008, w tym rabina Gavriela Noacha Holtzberga, przywódcę ortodoksyjnych żydów w Bombaju oraz jego żonę Rivkę[6][7].

Zamachy miały miejsce w dziewięciu południowych punktach miasta: na dworcu kolejowym Chhatrapati Shivaji, w restauracji Leopold Café, w wielkich hotelach Taj Mahal i Oberoi, w dokach portowych, na komisariacie głównym dla Bombaju Południowego, na plaży, w szpitalu Cama, oraz w miejscowym centrum kultury żydowskiej Nariman House[8]. Zamachowcy użyli między innymi karabinów AK oraz granatów i podobno przybyli z morza. Dodatkowo miała miejsce eksplozja bomby w taksówce w pobliżu port lotniczego, w północnej dzielnicy Bombaju Vile Parle, ale nie ustalono jej powiązania z pozostałymi zamachami.

W hotelu Taj Mahal Palace wybuchł pożar. W czasie zamachu w hotelu znajdowali się przedstawiciele Parlamentu Europejskiego w tym Polak – Jan Masiel. Ranny został jeden z nich – Ignasi Guardans[8].

Z informacji podanych przez agencję AP wynika, że jedną z ofiar śmiertelnych jest szef bombajskiej jednostki antyterrorystycznej Hemant Karkare. Ponadto w wyniku zamachu na komisariat policji w Południowym Bombaju zginęło czterech innych funkcjonariuszy zajmujących wysokie stanowiska.

Nadal napływają sprzeczne informacje: wg jednych doniesień, z hotelu Taj Mahal udało się uwolnić wszystkich zakładników[9], jednak nowsze doniesienia m.in. BBC zaprzeczają temu[6]

Natomiast w bombajskim hotelu Oberoi, hinduscy komandosi uwolnili siedmiu zakładników. Wśród uwolnionych jest jeden z Polaków przetrzymywanych przez terrorystów. Wcześniej siłom hinduskim udało się uwolnić dwóch obcokrajowców z hotelu Taj Mahal. [10]


Miejsca ataków

Mapa miejsc ataku, które są zaznaczone niebieskimi kropkami

Ofiary śmiertelne i ranni

W zamachach zginęło 195 osób, a około 300 zostało rannych. Śmierć poniosło także 14 (lub 16) policjantów. Wśród zabitych było 21 obcokrajowców: 3 Niemców, 4 Amerykanów, 2 Australijczyków, 2 Kanadyjczyków, Japończyk i 9 Izraelczyków[11].

Reakcje międzynarodowe

  • Premier Gordon Brown nazwał wydarzenia w Bombaju przerażającymi i szokującymi. Podkreślił konieczność udzielenia władzom indyjskim pomocy w walce z terroryzmem[12].
  • Minister spraw zagranicznych Shah Mehmood Qureshi powiedział, że jest zaszokowany i przerażony wydarzeniami w Bombaju[13]. Prezydent Asif Ali Zardari w odpowiedzi na zarzuty strony hinduskiej dotyczące odpowiedzialności elementów z Pakistanu za zamachy, stwierdził, że niepaństwowe czynniki chciały narzucić rządowi swój plan działania. Dodał również, że jest zszokowany tą tragedią[14].
  • Rzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu Robert Wood zdecydowanie potępił ataki. Zadeklarował, że Stany Zjednoczone są gotowe udzielić rządowi hinduskiemu wsparcia w walce z terroryzmem[15].
  • Prezydent Lech Kaczyński w przesłanej prezydentowi Indii depeszy kondolencyjnej nazwał zamachy aktami barbarzyństwa, a także wyraził swoją solidarność z wszystkimi poszkodowanymi[16].
  • Dalajlama XIV w liście przesłanym hinduskiemu premierowi napisał, że jest głęboko zasmucony i zaszokowany serią śmiertelnych ataków w różnych częściach Mumbaju, które doprowadziły do utraty wielu cennych istnień i ranienia wielu innych. Zapewnił także o swojej solidarności z narodem Indiipotrzebne źródło


Przypisy